Pesach – Wieczerza Pańska

W roku 2020 Pesach – Wieczerza Pańska – Pamiątka Śmierci Mesjasza wypada 8 kwietnia po zachodzie słońca, zgodnie z kalendarzem biblijnym (14 dzień miesiąca Abib). Jednak ze względu na sytuację w kraju związaną z tym, że nie mogą się odbywać zgromadzenia w wielu miejscach Wieczerza będzie

10. Podsumowanie

10. Podsumowanie

Dziś duża część nie tylko historycznych kościołów protestanckich, ale także kościołów ewangelicznych i charyzmatycznych próbuje kulturowo tłumaczyć niektóre miejsca Pisma Świętego. Jest jednak obecnie wiele kościołów i zborów ewangelicznych które nadal uznają za aktualne zalecenia Pisma Świętego i się do nich stosują. Także w Polsce w ramach wyznań ewangelicznych to nakrywanie głów praktykują pojedyncze zbory lub pojedynczy wierzący m.in. Kościoła Wolnych Chrześcijan, Kościoła Chrześcijan Baptystów, Wspólnoty Kościołów Chrystusowych, Kościoła Ewangelicznych Chrześcijan, Kościoła Zielonoświątkowego, Kościoła Chrześcijan Wiary Ewangelicznej, Ewangelicznej Wspólnoty Zielonoświątkowej, Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego (choć są to coraz bardziej tylko nieliczne przypadki), a także praktykują to wszystkie zbory Chrześcijańskiej Wspólnoty Zielonoświątkowej, Kościoła Chrześcijan Dnia Sobotniego, Jednoty Braci Polskich i Mesjańskich Zborów Bożych. Natomiast na świecie wśród ewangelicznie wierzących m.in. baptystów, zielonoświątkowców, adwentystów, sabatarian, unitarian, mesjan nakrywanie głów jest praktykowane głównie na wschodzie Europy oraz na półkuli południowej (Afryka i Azja), a więc wszędzie tam gdzie jest tzw. przebudzenie, gdzie zbory się rozwijają i są bardziej konserwatywne. Ale i na zachodzie są zbory mennonickie, baptystyczne, zielonoświątkowe, adwentystyczne, sabatariańskie, unitariańskie, mesjańskie i inne, które nadal zachowują zalecenie Pisma Świętego dotyczące nakrywania głów przez kobiety.

Nakrywanie głów przez kobiety nie jest więc czymś, co dotyczy tylko krajów będących pod wpływem kultury wschodniej. Wypełnianie zaleceń Pisma Świętego powoduje, że na wszystkich kontynentach są wspólnoty i zbory ewangeliczne, w których kobiety nakrywają głowy. Na przykład Włochy są krajem z kulturą zachodnią, a nakrywanie głów przez kobiety jest tam powszechnie praktykowane nie tylko w kościołach protestanckich, ale także i w katolickim. Kobiety, które miały lub mają audiencję u papieża (np. pani Suchocka, Wałęsowa, Kwaśniewska, Kaczyńska, Szydło, Duda) muszą nakrywać głowy chustami. Ale nakrywanie głów podczas modlitwy na zgromadzeniach jest obecne także w wielu zborach we Francji, Hiszpanii, Irlandii, Niemczech, USA, Kanadzie, Australii, Ukrainie, Rumunii, Węgrzech, Białorusi, Litwie, Łotwie, Estonii, Słowacji i wielu innych. W wielu krajach zbory, które wiernie praktykują to zalecenie Pisma Świętego to zbory wcale niemałe. Często są to zbory wielotysięczne np. na Ukrainie, lub w Rosji, ale także i w USA. Tak jest obecnie, pomimo postępującego wpływu świata na chrześcijaństwo.

Jeszcze w połowie XX wieku, zalecenie dotyczące nakrywania głów praktykowały wszystkie wyznania chrześcijańskie mimo dzielących je różnic doktrynalnych, a więc zarówno katolicy, prawosławni, protestanci jak i unitarianie. Co zmieniło się przez te lata, że tak wiele kościołów czy zborów odeszło od tego zalecenia Pisma? Myślę, że jedną z przyczyn jest wpływ liberalizmu moralnego i feminizmu na chrześcijaństwo. Rewolucja kulturalna i seksualna przedostała się także do wielu kościołów i zborów. Ale po to mamy też Pismo Święte, abyśmy na nim mogli budować, aby nasza budowla mogła mieć trwały grunt i mogła się ostać. Mam zdjęcie zboru baptystycznego w Moskwie z lat 60-tych XX wieku liczącego wtedy 5 tys. członków, w którym kobiety mają nakryte głowy. Bywały w Polsce chóry z USA, w których wszystkie chórzystki były z nakrytymi głowami. Na Światowej Konferencji Zielonoświątkowej np. w roku 1985 występowały potężne chóry z Węgier i Włoch i wszystkie kobiety były w berecikach. Także i w byłych zborach Stanowczych Chrześcijan na Śląsku Cieszyńskim, które dziś nie praktykują nakrywania głów, było to praktykowane jeszcze ok. 60 lat temu. Także wiele zborów adwentystycznych w Rosji, na Ukrainie ale też i np. na Jamajce praktykuje nakrywanie głów jako jedną z zasad wiary. Głowy nakrywały i nakrywają zarówno kobiety podczas nabożeństw, katechumenki przystępujące do zanurzenia jak i kobiety śpiewające w chórach. Tak więc nie jest to dziś wprowadzanie jakiegoś nowego dziwnego zwyczaju, gdy kobieta chce nakrywać głowę podczas modlitwy, ale jest to stanie na gruncie nauki Pisma Świętego, aby wypełniać zalecenia biblijne, które są niezmienne i wciąż aktualne. Tym bardziej więc prawdziwie i biblijnie wierzący, zachowujący Boże Prawo i uznający ścisły monoteizm, nie powinni naśladować kościołów chrześcijaństwa które ulegają trendom i modzie tego świata, ale i w kwestii nakrywania głów powinni być wierni nauce biblijnej.

9. Błędne wyjaśnienia

9. Błędne wyjaśnienia

Dziś w różnych kościołach chrześcijaństwa, które odrzuciły zalecenie nakrywania głów przez kobiety (choć nie odrzuciły zalecenia odkrywania głów przez mężczyzn), na różne sposoby wyjaśnia się zalecenie apostoła Pawła z 11 rozdz. I Listu do Koryntian. Skoro nie jest to praktykowane w tych kościołach i zborach, aby kobiety nakrywały głowy, to trzeba coś zrobić z zaleceniem wysłannika Pawła, bo przecież jest ono cały czas w Biblii. A ponieważ nie można usunąć z Biblii żadnego fragmentu, gdyż kanon pism natchnionych jest już powszechnie przyjęty w całym chrześcijaństwie, to próbuje się na różne sposoby zmienić znaczenie wypowiedzi wysłannika Pawła dotyczącej nakrywania głów. W różnych kościołach powstają więc różne interpretacje tego fragmentu Pisma Świętego, choć kiedyś wszystkie tzw. kościoły jednakowo rozumiały ten fragment i w prosty sposób stosowały się do tego co on mówi. Jakie błędne interpretacje tego fragmentu zostały więc wymyślone w XX wieku? W zależności od kościoła są one różne, ale wszystkie mają wspólny mianownik – przyjmują kulturowe wyjaśnienie tego fragmentu. Mówią więc, że ten fragment nie jest dla nas dziś już aktualny w tym co przekazuje, a jeśli już, to jedynie w wymiarze symbolicznym. Takie postępowanie z Pismami Mesjańskimi jest czymś bardzo niebezpiecznym, bo stwarza precedens i podstawę do podobnego postępowania z innymi fragmentami nauki apostolskiej które będą spłycane i uznawane za niepasujące do dzisiejszych czasów. I tak się dzieje: niektóre kościoły wprowadziły tzw. pastorstwo (przywództwo) kobiet, twierdząc, że czasy się zmieniły i kulturowo tłumacząc fragmenty mówiące, że nauczanie doktryny i przywództwo należy do mężczyzn, niektóre kościoły wprowadziły możliwość zawierania związków homoseksualnych także kulturowo tłumacząc te miejsca w Biblii, które je potępiają. Kiedyś czytanie Pisma Świętego przez zwykłych ludzi było zakazane. Dziś kiedy każdy ma dostęp do Biblii, próbuje się podważać Pismo, tak jak niegdyś wąż w ogrodzie Eden i mówi się dziś do wszystkich czytających Biblię: „czy naprawdę Bóg tak powiedział?”, a może jednak miał coś innego na myśli?, a może należy to rozumieć tylko symbolicznie?, a może dotyczyło to tylko chrystian w I wieku, albo tych żyjących w Koryncie, w Efezie lub w Galacji? W XX wieku doszło do wyzwolenia kobiet. Kobiety zaczęły wchodzić do polityki, obcinać włosy, malować się (co wcześniej czyniły tylko prostytutki), powstał ruch feministyczny, żądania równouprawnienia itp. To wszystko miało wpływ na chrześcijaństwo, które jednak powinno być niezależne od świata. Liberalizm wkradł się do chrześcijaństwa w wyniku czego kościoły protestanckie, które głosiły hasło „tylko Pismo”, dziś często odrzucają niektóre miejsca Pisma, które nie są im na rękę. Oto jakie teorie wymyślono przez ostatnie kilkadziesiąt lat, aby osłabić zalecenie Pawła dotyczące nakrywania głów przez kobiety:

a) Odnoszenie tekstu do chrystian z I wieku i do tamtej kultury

To wyjaśnienie mówi, że trzeba uwzględnić kulturowy kontekst, ponieważ zalecenie Pawła o nakrywaniu głów miało zastosowanie w pierwszym wieku, lecz nie ma już dzisiaj.

Jednak wgłębiając się w tekst widzimy, że Paweł nie podaje kulturowego kontekstu jako powodu dla swojego nauczania. Nie powiedział „to z powodu kultury w jakiej żyjecie, powinniście być wrażliwi na to”. Jego wyjaśnieniem tej nauki jest Boży porządek. Kiedy to zobaczymy, ten list stanie się dla nas odkrywczy. Niektóre komentarze i chrześcijańskie odnośniki podają to ułomne wyjaśnienie, ale żaden, ani jeden, nie podaje pierwotnych źródeł chrystiańskich, jako podstawy do swego dowodzenia. Żaden z nich nie podaje historycznego dowodu, aby poprzeć swoje wywody. Głównym pytaniem jakie się zadaje, to czy nie jest to po prostu taki zwyczaj dotyczący tamtych czasów, a wobec tego nie mający dzisiaj zastosowania? Jednak czy Paweł przekazuje nam tutaj jakieś ograniczenia czasowe? Czy mówi: to jest tylko na te czasy, lecz w przyszłości nie będzie miało zastosowania? Nie, nie ma tu wzmianki, że jest to jakiś czasowy wymóg lub coś w tym stylu.

Czy dlatego, że był taki zwyczaj mężczyźni i kobiety powinni przestrzegać tego przykazania? Czy wysłannik mówi, a chcę żebyście wiedzieli że, głową każdego mężczyzny jest zwyczaj? A, kobieta modląc się i prorokując z odkrytą głową przekracza zwyczaj? Paweł nic nie mówi o zwyczaju. Jedyny raz kiedy jest o tym mowa, to wtedy gdy mówi, że jeśli ktoś chce się spierać, to my nie mamy takiego zwyczaju, żadnego zwyczaju bycia kłótliwymi. Ale na samym początku Paweł podaje powód dla tego pouczenia. Zanim je przekazuje wyjaśnia dlaczego ono jest takie ważne dla Boga. W istocie to mówi tak: „Chcę abyście wiedzieli, że głową każdego mężczyzny jest Pomazaniec, głową kobiety jest mężczyzna, a głową Pomazańca Bóg”. A więc już na samym początku mówi: Powodem dla którego dałem wam to pouczenie jest przywództwo. Pisze on tu taką rzecz: „Każdy mężczyzna, który modli się lub prorokuje mając swoją głowę nakrytą, hańbi ją. A każda kobieta, która modli się lub prorokuje z nienakrytą głową hańbi ją, gdyż jest to tak samo jakby była ogolona”. Zatem jak możemy ośmielić się rzec, że był to tylko zwyczaj tamtych czasów?! Przecież samo Pismo wyraźnie podaje nam inny powód! To wygląda tak, jak gdybyśmy po prostu powiedzieli, że Paweł nie znał prawdziwego powodu tego pouczenia. On rozpoczyna od sprawy przywództwa i całkowicie wyklucza zwyczaj. To stawia pytanie, czy może tu w tej sprawie nie pisał pod natchnieniem Tchnienia Świętego? Oczywiście, że wiedział co pisze i podaje nam powód, bardzo wyraźny powód i nie ma tu żadnego miejsca na złe zrozumienie.

Jeżeli jednak ktoś stwierdza, że był to zwyczaj tamtych czasów, to pojawia się kolejne pytanie: czyj zwyczaj? Niech pokaże taką kulturę w czasach wysłannika Pawła, której zwyczajem było, aby mężczyzna modlił się z odkrytą głową, a kobiety z nakrytą. Nie będzie w stanie wskazać ani jednej kultury, która by to praktykowała, poza wspólnotą mesjańską i Izraelem. Była to praktyka stosowana wyłącznie przez judejczyków i chrystian:

– Judejczycy i współcześni Żydzi

Żydowscy mężczyźni i chłopcy modlą się mając na swoich głowach nakrycie. W Izraelu jednak tylko kapłani mieli nakaz noszenia nakrycia głowy (z bisioru) (Wj. 39,27-29). Zwykli mężczyźni w Izraelu nie nakrywali głowy, ale w czasach Jeszuy lub późniejszych, Żydzi w czasie modlitwy zaczęli nakrywać swoje głowy jarmułkami. Nie było więc pierwotnym zwyczajem Izraelitów modlić się z nakrytą głową, lecz przeciwnie, z nienakrytą. Dopiero później Żydzi wprowadzili nakładanie jarmułek. Być może Paweł w swoim zaleceniu odniósł się do pojawiającej się w tym czasie żydowskiej praktyki która zaczęła się wtedy pojawiać, a polegała na nakrywaniu głowy przez mężczyzn w czasie modlitwy i dlatego Paweł napisał: „Niewłaściwe jest, aby mężczyzna modlił się z głową nakrytą a kobieta z nie nakrytą”. Paweł napisał że jest to niewłaściwe, aby mężczyzna modlił się z głową nakrytą. Nawet jeśli jarmułki wprowadzono w późniejszych czasach (być może na przekór tego co stosowali chrystianie) to jednak mamy jasne zalecenie wysłannika Pawła w tej kwestii, a pierwsi wierzący trwali w nauce wysłanników.

– Narody – poganie

Ktoś może powiedzieć, że to co zalecał Paweł było zwyczajem pogańskim i że Paweł nie chciał, aby chrystianie odrzucali kulturę w której żyli, ale dostosowali się do kultury starożytnego Koryntu czy innych greckich i rzymskich miast. Jednak pogański kapłan w starożytnym Rzymie nakrywał swoją głowę, gdy się modlił i gdy składał ofiary. Można zobaczyć wizerunki i obrazy rzymskich kapłanów, zdjęcia posągów w różnych książkach, a nawet na własne oczy będąc w Rzymie. W tamtych czasach normą było, że kiedy kapłan składał ofiary, modlił się, miał nakrycie na swojej głowie. Jedyny wyjątek, stanowili kapłani starożytnego Egiptu. Golili oni całkowicie swoje głowy, lecz nie było to praktykowane wśród pogan w Koryncie, gdzie Paweł napisał ten list. Nigdzie nie znajdziemy na to dowodu, że pouczenie Pawła było związane z obyczajami tamtych czasów. Prawda natomiast jest taka: właściwe są modlitwy mężczyzn z odkrytymi głowami i kobiet z nakrytymi. Była to praktyka stosowana jedynie przez chrystian i wynikała ona z nauki wysłanników (apostolskiej), aby wykazać Boży porządek. Zastanawiając się dlaczego to pouczenie, przekazane w 11 rozdziale listu do Koryntian jest niemal całkowicie ignorowane przez współczesne kościoły i zbory, a więc przez współczesne chrześcijaństwo, musimy stwierdzić, że nie dzieje się tak z powodów zwyczajów panujących w Koryncie, ani dlatego, że pouczenie Pawła miało charakter chwilowy. Mówiąc szczerze, to przykazanie nie jest w dzisiejszych czasach zachowywane, gdyż jest całkowicie kulturowo niepoprawne. Świat promuje model kobiety wyzwolonej i niezależnej, mającej te same prawa co mężczyzna i to oddziaływuje na kościoły i zbory. Świat nie rozumie, że równość kobiety z mężczyzną nie polega na tym, że będą mieli jednakowe role w społeczeństwie. Bóg powołał ich do różnych zadań i dał im inne predyspozycje. Świat odrzuca model w którym mężczyzna jest przywódcą i głową rodziny, a kobieta jest uległa mężczyźnie. Nic dziwnego że odrzucany jest też symbol tej uległości którym jest nakrycie głowy. Ale to, że świat tak postępuje, nie powinno mieć dla nas żadnego znaczenia, ponieważ ludzie wierzący powinni kierować się tym co mówi Pismo Święte.

b) Odnoszenie tekstu do rzeczy szokujących

To wyjaśnienie mówi, że zalecano nakrywanie głów kobietom dlatego, że w pierwszym wieku pokazanie się kobiety w zborze bez nakrycia było bardzo szokujące. To było tak szokujące, jakby dzisiaj kobieta przyszła do zgromadzenia topless lub pokazała się publicznie nago i miało to związek z ich kulturowością. Dzisiaj to nikogo nie gorszy, gdy kobieta przyjdzie bez nakrycia głowy do zboru, a jedynie zastosowanie ma ten fragment do tego, aby się skromnie ubierała, by poprzez sposób w jaki się ubiera nikogo nie szokowała.

Gdy patrzymy do Biblii, to widzimy, że wysłannik Paweł nic nie powiedział też na temat tego drugiego wyjaśnienia: „Wiecie w Koryncie jest to całkowicie szokujące dla ludzi i jest to uważane za nieprzyzwoite”. Nie, nic takiego nie powiedział. To co widzimy czytając pisma wczesnochrystiańskie, to, to, że Pismo nie mówi w ogóle takich rzeczy. Wcześni chrystianie nic na ten temat nie wspominają i nic o tym nie wiedzą. Taka teoria powstała dopiero w drugiej połowie XX wieku, aby jakoś wytłumaczyć się z tego, że nie stosuje się zalecenia Pisma.

c) Odnoszenie tekstu do Koryntu i prostytutek

To wyjaśnienie twierdzi, że w Koryncie w pierwszym wieku, jedynymi kobietami jakie nie miały zasłony na swojej głowie były prostytutki. Kobiety oddawały się mężczyznom w świątyniach podczas ceremonii obrzędowych i kobiety te chodziły jako jedyne w świątyniach z odkrytymi głowami. Chrystianki korynckie poczuły natomiast dużą wolność w Pomazańcu i zaczęły również nosić odkryte włosy. Głównym problemem stało się to, że poganie zaczęli je postrzegać jako nierządnice. Społeczeństwo korynckie przypuszczało, że robią to samo co ich kapłanki i dlatego było to dla nich hańbą. Tak więc Paweł nakazał, aby kobiety nakrywały swoje głowy, po to, by nie uważano je za prostytutki. Zatem fragment ten mówi nam, że powinniśmy być wrażliwi na zwyczaje kulturowe naszych czasów.

W tekście Pisma Świętego nie ma jednak i tego wyjaśnienia. Paweł nie powiedział: „Noście nakrycie na swojej głowie, gdyż jedynymi kobietami, które w mieście tego nie robią są prostytutki, zatem możecie być z nimi pomylone i tak zgorszycie wielu ludzi”. List do Koryntian nie był pisany tylko i wyłącznie do Koryntian, ale do wszystkich „którzy wzywają imienia Pana Jeszuy na każdym miejscu” (1 Kor. 1,2), więc wyklucza to także odniesienie do prostytutek korynckich. Poza tym jeśli uznajemy naukę wysłanników, to musimy przyjąć, że tekst dotyczący nakrywania głów jest aktualny przez wszystkie wieki. W zborach nie było potrzeby, aby dla odróżnienia od prostytutek nakrywać głowy, gdyż prostytutki przebywały w świątyniach pogańskich. Takiego wyjaśnienia nie potwierdzają też materiały historyczne w tym np. rzeźby które przedstawiają kobiety bez nakrycia głowy. Pogląd taki wydaje się jedynie wygodnym przypuszczeniem, ale bez jakiegokolwiek dowodu. Z pism tzw. Ojców Kościoła jednoznacznie wynika, że kobiety we wszystkich zborach wczesnego chrystiaństwa nakrywały głowy podczas zgromadzeń. Pisali o tym Klemens Rzymski, Tertulian, Didaskalia, Augustyn i inni. Argument o wyjątkowości Koryntu w tej sprawie upada.

d) Odnoszenie tekstu do długich włosów

To wyjaśnienie mówi, że kobieta nie musi nakrywać głowy jeśli ma długie włosy, ponieważ to jej włosy są wtedy tym nakryciem które zaleca Paweł.

Jednak czy długie włosy, są tym nakryciem o którym mówił Paweł? Niektórym chrześcijanom w kościołach do których chodzą powiedziano, że nakryciem, które Paweł miał na myśli, są po prostu długie włosy. Kościoły, które to głoszą opierają się na wersetach od 14 do 16. Napisane jest tam tak: „Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to wstyd. A kobiecie jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę. Gdyż włosy są jej dane jako okrycie. A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże”.

Załóżmy, że będziemy mieli przed sobą tylko te wersety – jaki powinien być poprawny wniosek? Czy nie taki, że mężczyzna powinien mieć krótkie włosy, a kobieta długie? Oczywiście nie mamy tylko tych trzech wersetów, lecz połowę rozdziału. Jeżeli długie lub krótkie włosy zamiast przykrycia lub jego braku, będą substytutem przy modlitwie, to ten fragment nie ma sensu. Powinien być czytany wtedy w ten sposób: „Każdy mężczyzna modlący się lub prorokujący mający długie włosy, znieważa swoją głowę. A każda kobieta, z krótkimi włosami na swojej głowie znieważa swoją głowę. Gdyż jest to, to samo, jakby jej włosy zostały zgolone. Jeżeli kobieta nie chce mieć długich włosów, niech da się ostrzyc. Lecz jeżeli dla kobiety haniebne jest bycie ostrzyżoną lub ogoloną, niech nosi długie włosy”. Jednak jak kobieta mająca długie włosy podczas modlitwy lub prorokowania, może być ich pozbawiona przez resztę dnia? Jak mężczyzna mający krótkie włosy podczas modlitwy lub prorokowania, może ich nie mieć przez resztę dnia? Gdyby Paweł tak mówił, nie miałoby to żadnego sensu. Nie mógłby wymieniać modlitwy lub prorokowania, gdyby mówił o długich włosach. Co więcej on mówi, że jeżeli kobieta nie chce mieć nakrycia niech się ostrzyże. Zatem stwierdzenie “jeżeli kobieta nie ma długich włosów niech się ostrzyże” jest pozbawione sensu, gdyż ona już jest ostrzyżona, a przed ostrzyżeniem miała długie włosy. Już mając krótkie włosy, jest zhańbiona, więc nic to nie zmieni, jeśli zostanie ostrzyżona całkiem na łyso.

Paweł porównuje tu tylko nakrycie do długich włosów i pokazuje, że tak jak włosy są naturalnym okryciem kobiety tak nakrycie głowy chustą czy szalem jest nakryciem na czas modlitwy. Inne też greckie słowa są użyte gdy jest mowa o nakrywaniu głowy w w. 6 i 7, a inne, gdy jest mowa o włosach, które są okryciem w w. 15. Dokładniej jest to wyjaśnione w pkt 6c. Napisałem tam, że nie można mylić płaszcza z chustą. Włosy są takim płaszczem, a nakrycie głowy jest taką chustą.

8. Potrójne sito – nakrywanie głów u pierwszych chrystian

8. Potrójne sito – nakrywanie głów u pierwszych chrystian

Na przestrzeni historii pojawiały się w tzw. chrześcijaństwie różne herezje, nowe nauki, ale też i pragnienie powrotu do pierwotnej nauki. Prawdziwi chrystianie musieli umieć rozpoznać i rozsądzić czy dana nauka jest właściwa i biblijna. Jeśli nie – trzeba było ją zdyskredytować i odrzucić, a jeśli było coś właściwe, to należało to przyjąć. Pojawianie się herezji zapowiedział już Jeszua oraz wysłannik Paweł:

Mt. 7,15 „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!”

Dz. 29,29-30 „(29) Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody. (30) Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.”

W jaki jednak sposób rozpoznać czy dana nauka lub praktyka jest właściwa, czy też jest już odstępstwem? Na pewno podstawą i fundamentem naszej wiary jest Pismo Święte. Określono więc zasadę potrójnego sita. Jeśli chcemy sprawdzić jakąś naukę możemy zadać sobie pytanie: czy praktykował to i nauczał tego Jeszua? Jeśli nie jesteśmy pewni, to możemy zadać sobie drugie pytanie: czy praktykowali to i nauczali tego wysłannicy? Te dwa pytania pozwalają nam oprzeć się na Pismach Mesjańskich i sprawdzić każdą naukę. Jeśli jednak ktoś nadal miałby wątpliwości jak ma postępować i czy przyjąć daną naukę, może zadać sobie trzecie pytanie: czy praktykowała to pierwotna wspólnota mesjańska? Trzeba więc wtedy sprawdzić daną naukę w Biblii i historii chrystianizmu – czy wyznawali i praktykowali to pierwsi chrystianie. Opis pierwszych zborów mamy w Biblii oraz w pismach pozabiblijnych. Mamy zachowane wczesnochrystiańskie pisma tzw. Ojców Kościoła. Pisząc różne pisma przy okazji przedstawiają stan i postrzeganie pierwotnej wspólnoty mesjańskiej. Można więc sprawdzić jak dana rzecz była nauczana i praktykowana. Możemy więc tak postąpić z zaleceniem dotyczącym nakrywania głów przez kobiety i odkrywania przez mężczyzn. Dziś pojawiają się różne kulturowe wyjaśnienia tego zalecenia Pisma Świętego. Możemy więc nie będąc pewni czy jest to zalecenie dla całej wspólnoty wierzących, czy może tylko dla jakiejś wąskiej grupy osób, przesiać i tą naukę przez potrójne sito. Możemy sprawdzić czy dzisiejsza nauka o tym, że kobieta nie musi nakrywać głowy podczas modlitwy i prorokowania jest właściwa.

a) Pierwsze sito (pytanie) dotyczy Jeszuy.

Czy Jeszua zalecał nakrywanie głów przez kobiety gdy się modlą? Bezpośredniej wypowiedzi Jeszuy w tym temacie nie mamy, jednak wysłannik Paweł wyjaśnia nam coś w tej kwestii. Zanim mówi o nakrywaniu głów, to przypomina nam, że jest on naśladowcą Pomazańca, a więc także i to, co on naucza, to nie jego własne wymysły, ale naucza on tego, co przekazał mu sam Pomazaniec.

1 Kor. 11,1 „Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Pomazańca.”

W tych momentach, gdy wysłannik Paweł nauczał coś czego nie otrzymał bezpośrednio od Pomazańca, ale nauczał wg własnego rozeznania, to zawsze to zaznaczał mówiąc: „to mówię ja, nie Pan” np. w 7 rozdziale który mówi na temat małżeństwa, bezżeństwa i rozwodu:

1 Kor. 7,6 “A to co mówię jest zaleceniem a nie rozkazem

1 Kor. 7,10 “Tym zaś którzy żyją w stanie małżeńskim, nakazuję nie ja lecz Pan, ażeby żona męża nie opuszczała”

1 Kor. 7,12 “Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan…”

1 Kor. 7,25 “A co do panien, nakazu Pańskiego nie mam, ale wyrażam zdanie jako ten, który dzięki miłosierdziu Pańskiemu zasługuje na wiarę

1 Kor. 7,26 “Sądzę więc, że w obliczu groźnego położenia dobrze jest człowiekowi pozostać takim, jakim jest”

1 Kor. 7,35 “A to mówię dla własnego dobra waszego, nie aby sidła na was zarzucać, lecz abyście postępowali przystojnie i trwali przy Panu ustawicznie”

1 Kor. 7,40 “Ale według mojego zdania jest szczęśliwsza, jeśli tak pozostanie, a sądzę że i ja mam Tchnienie Boże

Natomiast w 11 rozdziale Paweł pisze, że to co zaleca przejął od Pomazańca: „Bądźcie naśladowcami moimi, jak i ja jestem naśladowcą Pomazańca”. Paweł tutaj nie zaznacza więc, że jest to tylko jego rozumienie, ale wzywa zbory do naśladowania go, ponieważ on naśladuje Pomazańca. Poza tym nawet w tych wypowiedziach gdzie Paweł zaznacza, że mówi to on, a nie Pan, to nie odrzucamy z tego powodu tych wersetów, a Paweł przy niektórych takich miejscach dodaje zdania, że i on zasługuje na wiarę oraz, że i on ma Tchnienie Boże.

b) Drugie sito (pytanie) dotyczy wysłanników.

Czy wysłannicy zalecali nakrywanie głów przez kobiety, gdy się modlą? Jeśli chodzi o wysłannika Pawła, to poświęcił na ten temat aż połowę rozdziału. Inni wysłannicy podobnie jak Jeszua nie wypowiadają się bezpośrednio, jednak ponieważ 1 List do Koryntian był pisany jako jeden z najwcześniejszych listów Pism Mesjańskich (55-56 r.), a przed nim były napisane tylko: List do Galacjan (49 r.), Listy do Tesaloniczan (51-52 r.) i List Jakuba (45-49 r.), to gdy były pisane pozostałe listy i ewangelie, to inni wysłannicy skorygowaliby naukę wysłannika Pawła gdyby była ona niewłaściwa. Tak więc Mateusz, Marek, Łukasz, Jan, Piotr i Juda pisząc swoje ewangelie czy listy odnieśliby się do tego co wcześniej już napisał wysłannik Paweł w 1 Liście do Koryntian. A skoro się do tego nie odnoszą to znaczy, że akceptują naukę wysłannika Pawła i że sami się z nią zgadzają i ją uznają.

c) Trzecie sito (pytanie) dotyczy pierwotnego chrystianizmu.

Czy pierwsi chrystianie zalecali nakrywanie głów przez kobiety gdy się modlą? To pytanie powinno już całkowicie rozstrzygnąć sprawę. Trzeba więc sprawdzić jaka jest odpowiedź na to pytanie i przyjrzeć się wypowiedziom wczesnochrystiańskich pisarzy. Co wcześni chrystianie sądzili na temat nakrywania głów? Co przekazują pisma pierwszych chrystian lub osób ich opisujących?

a. Tertulian

Quintus Septimus Florens Tertullianus – żył ok. 155-220, był łacińskim teologiem z Afryki Północnej, nawróconym na chrystianizm w 197 roku. Stał się jego najgorliwszym w owym czasie apologetą. Nauczanie Tertuliana jest do dziś cennym źródłem dla teologii, szczególnie dla teologii dogmatycznej.

Z pism Tertuliana widzimy, że wcześni chrystianie starali się wypełniać wszystkie nakazy i zalecenia Pism Mesjańskich bardzo dosłownie i na poważnie. Jednakże w kilku sytuacjach to co jest napisane w Pismach Mesjańskich, nie jest zbyt jasne dla wszystkich. Jedną z takich sytuacji jest fragment z 11 rozdziału I Listu do Koryntian. Jednak, to czy kobieta powinna nakrywać głowę kiedy się modli czy nie, nie było poddawane w wątpliwość. A ponieważ nie spierano się co do tego, nie wiele na ten temat zostało napisane. Jedyny problem jaki ich nurtował ok 200 r. i Tertulian, był tym który wiele na ten temat napisał, był taki: Czy ten fragment z 11 rozdziału I Listu do Koryntian ma zastosowanie do wszystkich kobiet czy tylko do mężatek? To był ich główny problem związany z tym fragmentem. Powodem dla którego ta sprawa wynikła, jest użycie przez Pawła słowa „gynè”. To słowo w języku greckim może oznaczać zarówno kobietę jak i żonę. Tak więc z powodu tego greckiego słowa „gynè”, zastanawiano się czy każda kobieta musi to czynić czy tylko mężatki. Tertulian w swoim dziele czyni dowód, że to słowo „gynè” ma zastosowanie do wszystkich kobiet, a przynajmniej do tych, które mają powyżej 20 lat. Jednak dla nas, nie jest ważne jaki był osobisty pogląd Tertuliana na ten temat, ale ważniejsze jest zobaczyć to, co było praktyką wczesnej wspólnoty chrystiańskiej. Chociaż są tam zawarte, pewne argumenty dotyczące przyzwoitości, są one jednak małej wagi. To jednak, co jest cennego w tym dziele, to dyskusja Tertuliana na temat tego co różnego zbory czynią na całym świecie, gdzie są chrystianie: w Europie, w Północnej Afryce i w Azji. Jest to bardzo cenne móc dowiedzieć się, co robiły różne zbory na tym lub innym miejscu. Tertulian opisuje sytuację jaka była na przełomie II i III wieku.

W swoim dziele zatytułowanym „Zasłona dziewicy” (w tomie IV Przednicejskich Ojców – strona 47), Tertulian pisze:

„Niektórzy mając na myśli chrystianki, uważają, że powinny one nosić turbany lub tkane zwoje, które by owijały głowę, dając jednakże wystarczającą ilość światła dla twarzy. Niektóre noszą takie nakrycia, które pokrywają się z rozmiarem mózgu. Te niechże wiedzą, że kobieta składa się z całej głowy. Dla innych kobiet długość zasłony powinna zgadzać się z długością włosów kiedy te nie są przykryte. Arabskie kobiety mogą być sędziami, gdyż nie tylko nakrywają głowę ale i twarz. Na jakże surowy osąd zatem zasługuje niewiasta, która w czasie śpiewania lub w miejscu, gdzie jest opowiadany Bóg, pozostaje z nie nakrytą głową. A nawet wtedy gdy modli się w samotności”.

Tertulian wyraźnie gani zbyt swobodne praktyki, twierdząc, że prawdziwe nakrycie sięga do sukni aż poza kark. Z tego pisma widzimy, że kobiety w różnych zborach, w różnych regionach nosiły różne nakrycia. I chociaż były one noszone w różny sposób czy to był turban, czy też zawój, widzimy, że wszędzie było to nakrycie, nawet jeżeli było ono małych rozmiarów. Zatem wszędzie kobiety stosowały się do nakrywania głów, chociaż nie wszędzie wyglądało to tak samo.

Inna wypowiedź Tertuliana także przedstawia postępowanie zborów na przełomie II i III w. oraz poszczególnych zborów założonych bezpośrednio przez wysłanników w I w:

„Również w łacinie wykażę, że przystoi naszym dziewicom zasłona kiedy dojdą do wieku dojrzałego. To zalecenie jest wymagane przez prawdę. Dlatego nikt nie może nałożyć na nie żadnego swego przepisu, ani upływ czasu ani wpływ jakichś ludzi lub przywilej jakiegoś regionu. W całej Grecji i w pewnych barbarzyńskich prowincjach większość zborów nakazuje swoim dziewicom by nakrywały głowy. A nawet tu pod afrykańskim niebem są miejsca gdzie się tego przestrzega. Nikt jednak nie przypisuje tego zwyczaju greckim lub barbarzyńskim pogankom. Jako wzór proponuję te zbory, które zostały założone przez apostołów lub ich najbliższych współpracowników”.

Następnie Tertulian daje przykład zasłaniania twarzy przez dziewice, co było tylko pewnym zwyczajem, a nie zaleceniem wysłanników i przeciwstawia to nakrywaniu głów jako zaleceniu wysłanników:

„Nie tak dawno wśród nas ten zwyczaj był traktowany z obojętnością. Było to zostawione wyborowi poszczególnej dziewicy, czy chce się zasłaniać, czy pokazywać oblicze, aby mogła wybrać czy chce wyjść za mąż czy nie”. Następnie mówi tak: „Dopóki uważamy to tylko za zwyczaj będziemy się spierali, nawet na podstawie Pisma wbrew prawdzie. Jeżeli apostoł Paweł chciałby, aby także dziewice nie nakrywały głowy, powiedziałby to w odniesieniu do dziewic tak samo jak w odniesieniu do kobiet”.

Dalej odnosząc się do czasów wysłanników (apostolskich) Tertulian mówi:

„Podobnie w Koryncie, rozumieli to w tej sprawie gdyż kazali nakrywać głowy wszystkim kobietom, a nie tylko mężatkom”. I istotnie dodaje: „Aż do dzisiaj Koryntianie, każą swoim dziewicom nakrywać głowę. To czego uczył apostoł, jego uczniowie uznali za ważne”.

Jednak ostatni argument Tertuliana jest decydujący:

„Dlaczego nie udacie się do Koryntu gdzie Paweł kierował ten list. Sprawdźcie jak oni rozumieli ten list, jaka była ich praktyka. A ich praktyką było to, aby wszystkie kobiety powyżej 20 lat nakrywały swoje głowy. Oni więc rozumieli Pawła, że on swoje słowa skierował do wszystkich kobiet, a nie tylko mężatek”.

Osobisty pogląd Tertuliana na tą sprawę nie jest tu taki ważny, ważne jest świadectwo przekazane jak to wyglądało na przełomie II i III wieku w różnych zborach, a także świadectwo samego zboru w Koryncie który wtedy jeszcze istniał, pokazujące, jak zbór w Koryncie to praktykował od I w. aż do czasów Tertuliana (przełom II i III wieku).

b Klemens Aleksandryjski

Klemens Aleksandryjski, właściwie Titus Flavius Clemens, ur. prawdopodobnie 150 – zm. ok. 212 – piszący po grecku pisarz i teolog.

Klemens z Aleksandrii w tomie II strona od 2 do 9, mówiąc o ubiorze, krótko stwierdza:

„Taka jest mądrość Słowa Bożego, gdyż godzi się, aby niewiasta modliła się z nakryciem”.

c. Apologeci

Bardziej bezpośrednia wzmianka o nakrywaniu głów jest wspomniana w dziele nazwanym „Apostolska Tradycja”. Zostało ono napisane przez apologetów. Nie jest ono jednak zaliczone do dzieł Przednicejskich Ojców Kościoła, gdyż nie było ono znane do czasu, aż nie dokonano jego całkowitego tłumaczenia.

Takie oto mamy tu pouczenie:

Niech wszystkie kobiety mają przykryte swoje włosy a raczej głowę, skromnym zawojem lecz nie kosztownym materiałem, gdyż nie jest to prawdziwe nakrycie”.

To o czym jest tu mowa dotyczy tego, jakie powinno być nakrycie, a nie czy kobiety powinny mieć nakrycie. Tertulian opisuje różne zwyczaje odnośnie nakryć oraz omawia wielkość nakrycia. Apologeci także mówią tylko jakie powinno ono być, by mogli uznać je za nakrycie właściwe. Krótko mówiąc pierwsi chrystianie praktykowali dokładnie to co 11 rozdział l Listu do Koryntian mówił. Mężczyźni modlili się mając odkryte swoje głowy, a kobiety zakryte. Nikt z tym nie dyskutował i to niezależnie gdzie mieszkał: Europa, Północna Afryka, Bliski Wschód, a nawet Daleki Wschód, a więc cały obszar gdzie funkcjonowały zbory chrystiańskie. Jedyne różnice dotyczyły kwestii dziewic którym nie wszystkie zbory nakazywały nakrywać głowy, co Tertulian stara się wykazać jako niewłaściwie rozumianą interpretację 11 rozdz. 1 Listu do Koryntian i wskazując, że zarówno dziewice jak i mężatki powinny mieć głowy nakryte gdy się modlą.

d. Dzieła sztuki

Aby dowiedzieć się jak pierwsi chrystianie odnosili się do zalecenia nakrywania głów przez kobiety, możemy nie tylko sięgnąć do wczesnochrystiańskich zapisków, ale także do różnych dzieł sztuki z tamtego okresu, które przedstawiały pogan oraz chrystian.

David Bercot który zapoznał się z tymi dziełami sztuki napisał następująco:

„Widziałem obrazy, freski czyli inaczej malowidła na ścianach. Rzeźby Rzymian i Greków a także rzeźby podobizn wczesnych chrystian. Mówię o malowidłach i posągach jakie zachowały się z rzymskich domów i budynków. Mamy tego całkiem sporą liczbę. Z tych dzieł sztuki widać było wyraźnie, że absolutnie nie było niczego skandalicznego w tym, gdy rzymska lub grecka kobieta pojawiała się publicznie bez zasłony. Większość obrazów jakie posiadamy, które przedstawiają rzymskie i greckie kobiety, pokazują je bez nakrycia głowy. Zatem czy rzeczywiście kulturowym problemem Greków i Rzymian, był wymóg nakrywania głowy? Czy raczej był to wymóg chrystiański, wbrew panującej kulturze tamtych czasów? Z pewnością w tamtych czasach większy naciski kładziono na skromność ubioru, a co za tym idzie nakrywanie głowy. Nie było, to jednakże normą tamtych czasów, aby od kobiety wymagano nakrycia i z pewnością nie było niczym gorszącym gdy kobieta pojawiła się bez nakrycia głowy. Jedynym problemem, jaki mieli pierwsi chrystianie było: Jak długa ta zasłona powinna być i czy nakazać noszenie jej wszystkim kobietom czy tylko mężatkom. Mamy takie świadectwo, wymalowane na murach katakumb. Odwiedziłem te katakumby i oglądałem niektóre z obrazków przedstawiających codzienne życie chrystian. Było tam dosyć sporo obrazów przedstawiających modlące się chrystianki. Widać tam, jak one stoją z podniesionymi rękami i mającymi na swoich głowach duże zasłony. Przypominały one dzisiejsze szale modlitewne żydowskich mężczyzn i sięgały od czubka głowy aż do ramion. To doskonale pasuje do greckiego słowa „katakaluptos”, ponieważ grecki przyimek „kata” oznacza „spadające do dołu”. A zasłona spada z czubka głowy w dół. Zatem co Paweł miał na myśli, kiedy powiedział: „Czyż sama natura nie uczy was, że kiedy mężczyzna ma długie włosy, jest to dla niego dyshonorem, zniewagą, lecz kiedy kobieta ma długie włosy, jest to dla niej chwałą, gdyż włosy są jej dane za przykrycie?”. Jest tu po prostu zwykła analogia, do naturalnej zasady. Są pewne aspekty Bożego porządku, widoczne w prawie wszystkich kulturach ludzkiej cywilizacji. Na przykład, wszystkie kultury mają wewnętrzną wiarę w Boga i potrzebę uwielbiania Go. Drugi przykład: prawie wszystkie kultury praktykują jakąś formę małżeństwa. Podobnie w większości kultur mężczyźni noszą krótsze włosy od kobiet. Wydaje się, że jest jakieś naturalne odczucie wbudowane w ludzką wewnętrzną strukturę, które brzmi: „to jest właściwy porządek”. Dlatego Paweł mówi, że ponieważ istnieje to wewnętrzne naturalne odczucie, kobiety powinny mieć swoje głowy nakryte. Nawet kultury które nie znają Boga, mają ogólne poczucie poprawności, mówiące, o tym, że kobiety powinny mieć włosy spadające na dół a mężczyźni krótsze. Bardzo interesujące jest to, że kiedy kobiety zaczęły otwarcie buntować się przeciwko przywództwu w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, instynktownie odczuwały, że obcięcie włosów będzie wystąpieniem przeciwko Bożemu porządkowi. Dzisiaj rzadko spotkacie kobietę z długimi włosami. Te kobiety właściwie nigdy nie czytały Biblii i nie zastanawiały się nad I Listem do Koryntian rozdział 11, ale miały takie wewnętrzne przekonanie: „Obetnę włosy i pokażę że jestem wyzwoloną kobietą”. W tym samym czasie mężczyźni zaczęli bunt przeciwko Bożemu porządkowi, przeciwko chrystianizmowi i wszystkiemu innemu. Instynktownie, odczuwali, że noszenie długich włosów jest symbolem buntu. Czasami zauważałem że miało miejsce rozumowe, racjonalne podejście, gdyż to co Paweł tutaj uczy, co Duch Święty tutaj uczy, w tym 11 rozdziale, jest politycznie i religijnie nie poprawne w naszych czasach. Zatem wymyślamy coś, aby uciec od tego miejsca w Biblii, którego nie lubimy. Lecz im więcej zagłębiałem się w dzieła pierwszych chrystian tym więcej widziałem dowodów, że te wszystkie wyjaśnienia były nie prawdziwe.”

Z powyższych informacji dowiadujemy się, że pierwsi chrystianie czy to z Europy, czy z Afryki, czy też Azji uznawali zalecenie nakrywania głów przez kobiety jako zalecenie skierowane także do nich, ponieważ to zalecenie było wykonywane przez chrystianki we wczesnochrystiańskich zborach. Wynika z tego, że zalecenie wysłannika Pawła było przez pierwotną wspólnotę mesjańską rozumiane dosłownie i odbierane jako odnoszące się do wszystkich kultur i obszarów geograficznych oraz do wszystkich czasów, bo praktykowano je nadal w II i III wieku, a w rzeczywistości było praktykowane w większości kościołów chrześcijaństwa aż do połowy XX wieku. Nie do przyjęcia jest więc przedstawiana dziś teoria, że dotyczyło ono tylko Koryntu lub tylko I wieku. Tak więc dzisiejsza nauka mówiąca o tym, że kobieta nie musi nakrywać głowy do modlitwy okazuje się błędna i nie przechodzi przez żadne sito. Natomiast zalecenie nakrywania głów przechodzi przez wszystkie trzy sita.

David Bercot pisze także następująco:

„Jeśli zatem chcemy wiedzieć co wcześni chrystianie myśleli na dany temat, to po prostu czytajmy cały Nowy Testament, biorąc dosłownie każdy werset i bardzo poważnie go analizując. I za każdym razem dowiemy się co wcześni chrystianie sądzili na dany temat. (…) Każdy kto chce mieć bardzo dokładne poznanie pierwotnej wiary chrześcijańskiej, wystarczy po prostu, że będzie czytał Nowy Testament. Ale jest tak, że czytamy Pismo zaślepieni, gdyż albo jesteśmy zindoktrynowani lub też, wychowani w danej tradycji chrześcijańskiej i od dziecka uczeni określonego postępowania. Tak czy inaczej mało komu pozwolono czytać Nowy Testament samemu i zobaczyć, to co rzeczywiście Pismo mówi. Jesteśmy indoktrynowani w szkołach niedzielnych, co niedzielę słyszymy kazanie co Pismo mówi na ten lub na tamten temat. Czytamy chrześcijańskie książki, skrypty ze szkoły niedzielnej i w rezultacie, kiedy czytamy Nowy Testament słyszymy wszystkie te wyjaśnienia, a nie to co Pismo naprawdę mówi. (…) Jeżeli chrystianki czytają to co Pismo tak wyraźnie mówi, to dlaczego nie nakrywają głów? Jest to bardzo proste. Z powodu tego co mówi im pastor i te wszystkie komentarze, że to ma aspekt kulturowy, chociaż Paweł nic takiego nie mówi. (…) Wcześni chrystianie starali się wypełniać wszystkie przykazania NT bardzo dosłownie i na poważnie. (…)

Ośmielę się stwierdzić, że prawdopodobnie jeden pastor na tysiąc, ma odwagę i prawość nauczać tego co 11 rozdział Listu do Koryntian naucza. Każdy pastor wie, że spotka się z ogromnym sprzeciwem w swojej kongregacji. Jak wielu pastorów odważyłoby się nauczać: „każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją”? Czy ta nauka jest głoszona w większości zgromadzeń? Nie sądzę. Co się stanie gdy chrześcijański przywódca przeskoczy ten 11 rozdział lub nie będzie w ogóle na jego temat mówił? Albo gdy dojdzie do tego miejsca w Liście do Koryntian, to bardzo szybko je przeleci, aby nikt się nie zorientował co powiedział? Albo jeszcze gorzej – powie, że taki był zwyczaj w czasach apostoła Pawła lub siostry w Koryncie zostały wezwane do nakrywania głowy, by nie mylono je z prostytutkami? Nie ma to żadnych historycznych podstaw i List do Koryntian nic na ten temat nie mówi. Tak naprawdę ten 11 rozdział nie jest trudny do zrozumienia, jedyny problem leży w tym, że dzisiejsze kobiety nie akceptują tego, co on mówi. Słyszałem, że tylko świeckie kobiety, te na zewnątrz Kościoła odrzucają tą naukę. Niestety muszę stwierdzić, że również te, które uważają się za chrystianki, uważają tą naukę całkowicie nie do zaakceptowania. W dzisiejszych czasach, bardzo niewielu mężczyzn ma moralną odwagę, stanąć w Chrystusie i wystąpić przeciwko swojej żonie i kobietom w zgromadzeniu, wystąpić przeciwko obecnej kulturze. Podobnie jak Adam ulegamy żonie zamiast słuchać co mówi Bóg.

Ironią jest, że dzisiejsze kościoły nadal stosują pierwszą część pouczenia Pawła. Ta część mówi, że mężczyzna musi modlić się z odkrytą głową. Mężczyźni nadal, gdy idą do kościoła lub modlą się na zewnątrz, zdejmują swoje nakrycie. Nie byłem jeszcze na takim zgromadzeniu chrześcijańskim, a byłem na dosyć dużo, gdzie mężczyźni mieliby czapki na swoich głowach. Ale też nie byłem na takim nabożeństwie lub spotkaniu modlitewnym gdzie pastor powiedziałby kobietom, by nakryły swoje głowy. Dzisiejsze kościoły sprowadziły 11 rozdział do następującej zasady: Mężczyźni muszą zdjąć nakrycia gdy się modlą, lecz kobiety nie muszą go mieć. To jest zasada jaką mamy dzisiaj. Zamiast nauki o przywództwie mężczyzn, dzisiejszy Kościół naucza, że kobiety to klasa uprzywilejowana. Zobaczcie, mężczyźni muszą zdjąć czapki, lecz kobiety nie muszą ich zakładać. To umieszcza siostry na piedestale ponad braćmi. Nie jest politycznie i religijnie niepoprawne nakłanianie mężczyzn do zdejmowania nakrycia. Mężczyźni nie narzekają: „My musimy zdejmować nakrycie, a kobiety nie muszą go zdejmować”. Nikt nie mówi: to jest ciężar dla mężczyzny przestrzegać takiej zasady. Lecz prawdą jest, że dzisiaj cały porządek, szczególnie ten Boży jest przewrócony do góry nogami. (…) Podobnie jak modlitewna zasłona, skromność jest czymś, o czym dzisiaj się rzadko naucza. Jednak Biblia uczy nas, że kobieta powinna przyozdabiać się skromnie. Ale dzisiejszy Kościół uczy po prostu, że mężczyzna nie powinien pożądać kobiety. Lecz kobiety nie mają żadnej odpowiedzialności, aby ubierać się w taki sposób, by nie przyciągać pożądliwych spojrzeń. Tak oto w większości kościołów, kobiety postawiły się ponad prawem, stając się bardziej widocznymi od mężczyzn, zmieniając to co Bóg im już dał. Pierwsi chrystianie wierzyli jednak, że jest to sprawą odpowiedzialności. Mężczyźni byli odpowiedzialni, aby nie patrzeć pożądliwie na kobiety. Jednocześnie wierzyli, że kobiety są odpowiedzialne za to, by ubierać się skromnie, aby nie ściągać na siebie uwagi.”

7. Upieranie się przy swoim i okoliczności dotyczące zalecenia nakrywania głów 1 Kor. 11,16-18

Upieranie się przy swoim i okoliczności dotyczące zalecenia nakrywania głów 1 Kor. 11,16-18

1 Kor. 11,16-18 „(16) A jeśli się komuś wydaje, że może się upierać przy swoim, niech to robi, ale my takiego zwyczaju nie mamy ani też zbory Boże. (17) A dając to zalecenie, nie pochwalam, że się schodzicie nie ku lepszemu, ale ku gorszemu. (18) Słyszę bowiem najpierw, że gdy się jako zbór schodzicie, powstają między wami podziały; i po części temu wierzę.”

a) Upieranie się przy swoim zdaniu

Wysłannik Paweł kończy pisanie na temat nakrywania głów stwierdzając, że są osoby, które upierają się przy swoim. Były i są więc osoby w zborach, które nie chcą przyjąć zalecenia Pisma i upierają się przy swoim zdaniu. Jednak wysłannik Paweł stwierdza, że zarówno on z Sostenesem jak i zbory Boże nie mają takiego zwyczaju, aby upierać się przy swoim, ale przyjmują Boży porządek. Widać więc z tego wersetu potwierdzenie tego, że zalecenie nakrywania głów było nie tylko praktyką zboru w Koryncie lub zborów w Grecji, ale wszystkich zborów Bożych. Niektórzy twierdzą, że nakrywanie głów jest zwyczajem, więc nie trzeba go respektować, bo dotyczyło zborów w I wieku. Jest to jednak przekręcenie tego wersetu gdyż mowa jest tu o tym, że zwyczajem było upieranie się przy swoim zdaniu, a nie nakrywanie głowy. Paweł powiedział, że ani on ani zbory Boże nie mają zwyczaju upierania się przy swoim zdaniu, a więc, że uznają Boży porządek w zgromadzeniu dotyczący także nakrywania głów przez kobiety. Jest to potwierdzenie tego, że zalecenia tego listu Paweł i Sostenes kierują do całej wspólnoty mesjańskiej na całej przestrzeni historii jej istnienia:

1 Kor. 1,1-2 „(1) Paweł, powołany z woli Bożej na wysłannika Pomazańca Jeszuy, i Sostenes, brat, (2) zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Pomazańcu Jeszui, powołanym świętym, wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jeszuy Pomazańca na każdym miejscu, ich i naszym”

Niektórym jednak pasuje użycie takich słów jak tradycja i zwyczaj, aby zmniejszyć rangę tego co jest tam napisane i pokazać, że tak naprawdę jest to sprawa dowolna bo przecież jest to tylko zwyczaj, albo jakaś tradycja. Okazuje się jednak, że nie jest to żadna tradycja ani zwyczaj, ale po prostu nauka apostolska w której trwali pierwsi wierzący (Dz. 2,42). Używanie do nakazów Pawła określenia, że jest to zwyczaj na podstawie użycia tego słowa na końcu jest manipulacją, bo Paweł pisze, że zwyczajem jest upieranie się przy swoim, czyli odrzucanie tego nakazu.

Wywód Pawła kończy werset 17 który mówi “a dając to zalecenie”, a więc jest to zalecenie, nakaz a nie tradycja czy zwyczaj. A zwyczajem niektórych było odrzucanie nakazów apostolskich. W XX wieku zaczęto podważać te nakazy ze względu na liberalizm moralny i tzw. “wyzwolenie kobiet”, a teraz widać niektórzy podważają, aby dać furtkę do nakrywania głów przez mężczyzn wprowadzając tradycje współczesnych Żydów. Czemu mężczyźni mieli by tą głowę nakrywać? Tylko po to, aby wypełnić tradycje i zwyczaje żydowskie. A więc okazuje się, że tradycją i zwyczajem jest odrzucanie nakazów Pawła, a nie ich praktykowanie.

b) Okoliczności dotyczące zalecenia nakrywania głów

Następnie Paweł pisze, że dając to zalecenie, nie pochwala, że się schodzą nie ku lepszemu, ale ku gorszemu. Widzimy więc po raz kolejny, że to co wcześniej Paweł pisał jest zaleceniem dla zborów, a nie tylko jakimś zwyczajem kulturowym lub propozycją. Widzimy także, że to zalecenie dotyczy sytuacji, gdy schodzi się zbór. Dotyczy ono zgromadzenia. Kobieta ma więc nakrywać głowę, a mężczyzna odkrywać, przede wszystkim podczas modlitwy i prorokowania na zgromadzeniu. Zachodzi jednak pytanie czy gdy kobieta modli się w domu z kilkoma osobami to także powinna nakrywać głowę? Albo gdy modli się zupełnie sama? A gdy jest zgromadzenie pogrzebowe na cmentarzu lub zwykłe zgromadzenie na świeżym powietrzu, a jest zimno, to czy mężczyzna musi odkrywać wtedy głowę? Paweł odpowiada, że dając to zalecenie pisze je w kontekście schodzenia się. Myślę więc, że dotyczy ono przede wszystkim wszelkich sytuacji gdy schodzą się wierzący. Kobieta powinna nakrywać głowę, aby mieć na sobie zewnętrzny znak, który widzą zarówno ludzie, którzy są obecni jak i posłańcy Boży (aniołowie), którzy mają przystęp do zgromadzenia wierzących. W I wieku to zalecenie było na pewno praktykowane podczas modlitwy w domach, gdyż po domach zgromadzały się zbory:

Dz. 2,46 „Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca”

Dz. 5,42 „Nie przestawali też codziennie w świątyni i po domach nauczać i zwiastować dobrą nowinę o Pomazańcu Jeszui.”

Dz. 12,12 „Gdy sobie to uświadomił, udał się do domu Marii, matki Jana, którego nazywano Markiem, gdzie było wielu zgromadzonych na modlitwie.”

Rzym. 16,3-5 „(3) Pozdrówcie Pryskę i Akwilę, współpracowników moich w Pomazańcu Jeszui, (4) którzy za moje życie szyi swej nadstawili, którym nie tylko ja sam dziękuję, ale i wszystkie zbory narodów, (5) także zbór, który jest w ich domu. Pozdrówcie Epeneta, umiłowanego mojego, który jest pierwszym wierzącym w Pomazańca w Azji.”

1 Kor. 16,19 „Pozdrawiają was zbory azjatyckie. Pozdrawia was w Panu serdecznie Akwila i Pryscylla ze zborem, który jest w ich domu.”

Kol. 4,15 „Pozdrówcie braci w Laodycei i Nymfasa, i zbór, który jest w jego domu.”

Pismo mówi także, że tam gdzie jest dwóch lub trzech zebranych w imieniu Pańskim, tam Jeszua jest obecny pośród nich. A więc tam gdzie zbiera się w imieniu Jeszuy dwóch lub trzech to jest to zgromadzenie Boże. Zalecenie Pawła dotyczy na pewno czasu, gdy zgromadzenie się schodzi, a więc gdy są przynajmniej dwie osoby.

Mt. 18,20 „Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich.”

Mt. 28,19-20 „(19) Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, w imię moje (20) ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”

W jaki sposób Jeszua jest obecny między wierzącymi skoro przebywa obecnie w niebie? Na pewno przez Tchnienie Święte. Oprócz tego Bóg posyła także posłańców (aniołów), którzy są obecni pośród wierzących:

J. 14,16-17 „(16) Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pomocnika, aby był z wami na wieki – (17) Tchnienie prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy je znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie.”

1 Kor. 4,9 „Bo wydaje mi się, że Bóg nas, wysłanników oznaczył jako najpośledniejszych, jakby na śmierć skazanych, gdyż staliśmy się widowiskiem dla świata i posłańców, i ludzi.”

Ps. 138,1 „Dawidowy. Wysławiam cię, Jahwe, z całego serca mego, śpiewam ci wobec bogów (aniołów).”

Ef. 3,10 „aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez zgromadzenie różnorodną mądrość Bożą”

1 P. 1,12 „Im to zostało objawione, że nie sobie samym, lecz wam usługiwali w tym, co teraz wam zostało zwiastowane przez tych, którzy w Tchnieniu Świętym zesłanym z nieba opowiadali wam radosną nowinę; a są to rzeczy, w które sami posłańcy wejrzeć pragną.”

Kobieta powinna więc nakrywać głowę, a mężczyzna odkrywać zawsze wtedy, gdy schodzą się ludzie wierzący aby się modlić, choćby to były dwie lub trzy osoby, gdyż wtedy Jeszua jest tam obecny, a także posłańcy (aniołowie) zarówno ci dobrzy jak i źli. Taki porządek ustalił sam Bóg i on przez Pawła przekazuje nam słowo zalecające kobietom nakrywanie głowy podczas modlitwy, a mężczyznom odkrywanie głów.

Wiemy więc, że na pewno kobieta powinna nakrywać głowę gdy modli się wraz z kimś innym, ale jak ma postąpić gdy modli się sama, ale przy kimś innym albo gdy modli się zupełnie sama? Czy nie powinna nakrywać głowy nawet modląc się sama? Myślę, że jest to czymś dobrym, szczególnie jeśli modli się na głos, bo może być sytuacja, że modli się sama, ale w czyjejś obecności np. osoby niewierzącej, więc wtedy nie nakrywając głowy nie będzie dawała jednolitego świadectwa. Zresztą patrząc na sytuację odwrotną, a więc na modlącego się mężczyznę – to czy on powinien nie nakrywać głowy tylko w obecności innych czy także gdy modli się sam? Myślę, że mogą być sytuacje wyjątkowe, gdy mężczyzna jest sam i ma nakrytą głowę, a równocześnie się modli, ale jednak jeśli tylko to możliwe, to jednak czymś właściwym jest jeśli ma głowę odkrytą. Wysłannik Paweł powiedział „każda kobieta która się modli” i „każdy mężczyzna który się modli” i nie uzależnił tego od obecności innych osób. Dopiero w wersecie 17 możemy zobaczyć, że jest tam mowa o modlitwie w kontekście zgromadzeń, ale jednoznacznie nie jest to stwierdzone, więc myślę, że czymś właściwym będzie, aby kobieta w każdych okolicznościach nakrywała głowę gdy się modli, a mężczyzna aby w każdych okolicznościach miał głowę odkrytą gdy się modli. Szczególnie tu chodzi o modlitwę publiczną, głośną. Oczywiście mogą być sytuacje gdy staje się to niemożliwe (prześladowania, mocny mróz lub bardzo wysoka temperatura itp.), ale to nie znaczy, że mamy dobrowolnie lekceważyć zalecenie biblijne wtedy, gdy jest ono możliwe do wykonania. Mogą być oczywiście wyjątkowe sytuacje gdy idziemy ulicą i chcemy się modlić, a kobieta akurat nie ma nakrycia na głowie, a mężczyzna akurat ma nakrytą głowę w czasie mrozu, ale są to sytuacje wyjątkowe i poza tym wtedy nie modlimy się na głos, tak, że ktoś może nas słyszeć, ale szeptem.

W kolejnych słowach Paweł przechodzi już do nowego tematu związanego z godnym spożywaniem Wieczerzy Pańskiej. Cały więc 11 rozdział Listu do Koryntian jest pewną ciągłością i omawia porządek dotyczący zgromadzeń. Nie możemy więc wybierać z Biblii tego, co nam pasuje i odrzucać pierwszej połowy 11 rozdziału jako nieaktualnej, a drugą połowę czytać przy każdej Wieczerzy. Albo uznajemy, że cała nauka wysłanników jest natchniona przez Boga i przyjmujemy wszystkie zalecenia Pisma, albo też odrzucamy całe Listy jako nie skierowane do nas, a tylko do wąskiej grupy osób żyjących w I wieku w danym mieście.

6. Równość i odmienność oraz długość włosów 1 Kor. 11,11-15

6. Równość i odmienność oraz długość włosów 1 Kor. 11,11-15

1 Kor. 11,11-15 „(11) Zresztą, w Panu kobieta jest równie ważna dla mężczyzny, jak mężczyzna dla kobiety. (12) Albowiem jak kobieta jest z mężczyzny, tak też mężczyzna przez kobietę, a wszystko jest z Boga. (13) Osądźcie sami: Czy przystoi kobiecie bez nakrycia modlić się do Boga? (14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.”

a) Równość i odmienność

W nawiązaniu do „oznaki uległości” wysłannik Paweł pisze, że to, że kobieta ma być uległa mężczyźnie, że ma podlegać pod jego autorytet i to, że ma mieć na głowie oznakę tej uległości nie oznacza, że kobieta jest kimś gorszym, lub, że jest mniej znacząca niż mężczyzna. Paweł stwierdza, że ważność kobiety jest taka sama jak ważność mężczyzny, bo kobieta jest potrzebna mężczyźnie, podobnie jak mężczyzna jest potrzebny kobiecie. Nikt nie jest mniej ważny. Mężczyzna i kobieta mogą się więc różnić swoimi odpowiedzialnościami i zadaniami które stawia przed nimi Bóg, ale żadna ze stron nie jest w wyniku swoich odpowiedzialności mniej ważna, niższa przed Bogiem. Na potwierdzenie tego wysłannik przypomina, że tak jak kobieta została stworzona z mężczyzny, tak też mężczyzna rodzi się z kobiety. To, że mężczyzna ma nieść odpowiedzialność za rodzinę i zgromadzenie (zbór) nie oznacza, że jest bardziej wartościowy. Owszem jest postawiony na świeczniku, ale Bóg nie będzie nas sądził za rodzaj wykonywanej służby i roli, którą nam powierzył, ale za wierność w tej służbie, która nam została powierzona. Nie jest ważny więc rodzaj służby, a wierność w niej. Zadanie stawiane przez Boga mężczyźnie i kobiecie jest różne – mężczyzna ma być przywódcą, ma ponosić odpowiedzialność, zadaniem kobiety jest natomiast rodzenie dzieci, macierzyństwo i opieka nad domem. Bóg oczekuje od nas wierności w tym zadaniu, które nam powierza. Zarówno rola mężczyzny jak i kobiety jest na równi ważna, choć są one inne. Wiele miejsc Pisma pokazuje, że jako ludzie mężczyzna i kobieta są sobie równi. Różnią się tylko funkcjami, które są im przydzielone i które są także na równi ważne. Paweł mówi też „a wszystko jest z Boga”. Zarówno mężczyzna jak i kobieta zostali stworzeni przez Boga i przez Boga zostały im przydzielone różne funkcje. Skoro to Bóg im przydzielił te funkcje, to nie będzie On uważał kogoś za gorszego z powodu funkcji, którą ta osoba wykonuje, ale Bóg uznał, że wszystkie funkcje są na równi ważne, choć są inne, a rozliczać będzie nas za wierność w tej odpowiedzialności, którą na nas nałożył.

Dz. 10,34-35 „(34) Piotr zaś otworzył usta i rzekł: Teraz pojmuję naprawdę, że Bóg nie ma względu na osobę, (35) lecz w każdym narodzie miły mu jest ten, kto się go boi i sprawiedliwie postępuje.”

Rzym 2,9-12 „(9) Tak, utrapienie i ucisk spadnie na osobę każdego człowieka, który popełnia złe, najprzód Judejczyka, potem i Greka, (10) a chwała i cześć, i pokój każdemu, który czyni dobrze, najpierw Judejczykowi, a potem i Grekowi. (11) Albowiem u Boga nie ma względu na osobę. (12) Bo ci, którzy bez Prawa zgrzeszyli, bez Prawa też poginą; a ci, którzy w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo sądzeni będą;”

Gal. 3,26-29 „(26) Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jeszuę Pomazańca. (27) Bo wszyscy, którzy zostaliście w Pomazańcu zanurzeni, przyoblekliście się w Pomazańca. (28) Nie masz Judejczyka ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jeszui Pomazańcu. (29) A jeśli jesteście pomazańcowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy.”

1 P. 1,17 „A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego”

b) Porównanie nakrycia głowy z włosami i różnica między płciami

W następnej kolejności po wykazaniu, że uległość kobiety oraz zewnętrzna oznaka, jaką jest nakrywanie głowy nie umniejsza znaczenia kobiety, Paweł odwołuje się do porównania zewnętrznego nakrycia głowy z włosami kobiety, które są jej naturalnym nakryciem. Mówi do nas „osądźcie sami” oraz „czyż sama natura nie poucza was”. Tak więc nie musimy nawet znać Pisma, żeby dojść do pewnych rzeczy. O ważności nakrycia głowy kobiety może nas pouczyć sama natura. To ona wskazuje nam, że kobiecie nie przystoi być bez nakrycia głowy, którymi są długie włosy. Natura pokazuje nam, że mężczyźnie jeśli zapuszcza włosy przynosi to wstyd, a kobiecie jeśli zapuszcza włosy przynosi to chlubę.

Bóg chce, aby mężczyzna i kobieta różnili się między sobą wyglądem. Dlatego też Bóg ustanowił dla kobiety włosy, które jeśli zapuszcza przynoszą jej chlubę. Posiadanie długich włosów wymaga więcej czasu na ich pielęgnację, a mężczyzna jako głowa rodziny, który musiał pracować na rodzinę, aby ją utrzymać, zabiegał o byt rodziny, a nie o pielęgnację włosów, a też stawałyby się one dla niego przeszkodą w czasie wojny lub też pracy czy to w fabryce, czy w kopalni, czy też na jakimś stanowisku. Przy pracy fizycznej długie włosy powodują szybsze pocenie się. Może to jest też powodem tego, że gdy w XX wieku kobiety objęły rolę mężczyzn, podjęły pracę w różnych zawodach które pełnili dotąd mężczyźni, to zaczęły też równocześnie obcinać swoje włosy. Jednak Bożą wolą jest aby różnice między płciami były zachowane. Długie włosy są dla kobiety ozdobą, a mężczyzna ponieważ jest wzrokowcem to jest przyciągany do kobiety także i przez włosy. Dlatego te naturalne uwarunkowania sprawiają, że czymś naturalnym jest, jeśli mężczyzna ma krótkie włosy, a kobieta długie. Długie włosy u mężczyzny obrazują jego zniewieściałość. Kobieta natomiast powinna okrywać się swoimi długimi włosami, ponieważ są jej chwałą, a ona sama ma być z kolei chwałą mężczyzny.

Przy okazji więc omawiania sprawy modlitwy i nakrywania głowy przez kobiety, Paweł przypomina to o czym poucza nas już sama natura, czyli to, że mężczyzna i kobieta powinni się od siebie różnić i że nie powinno się zacierać różnic między płciami, zarówno w ubiorze jak i czymś takim jak długość włosów. Kobieta nie powinna więc ubierać się i obcinać po męsku nosząc krótko ostrzyżone włosy, a mężczyzna nie powinien ubierać się w ubrania kobiece i zapuszczać sobie długich włosów. O odmiennym ubiorze Biblia mówi już w Pismach Hebrajskich, a w Pismach Mesjańskich potwierdza różnicę, która powinna być także w długości włosów:

Pwt. 22,5 „Kobieta nie będzie nosiła ubioru męskiego, a mężczyzna nie ubierze szaty kobiecej, gdyż obrzydliwością dla Jahwe jest każdy, kto to czyni.”

1 Kor. 11,14-13 „(14) Czyż sama natura nie poucza was, że mężczyźnie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to wstyd, (15) a kobiecie, jeśli zapuszcza włosy, przynosi to chlubę? Gdyż włosy są jej dane jako okrycie.”

Wynika też z tego, że i sam Jeszua nie mógł mieć długich włosów, gdyż inaczej Paweł nie napisałby, że długie włosy przynoszą mężczyźnie wstyd. Przedstawianie Jeszuy z długimi włosami na różnych obrazach jest wymysłem średniowiecznych malarzy.

Jedyną sytuacją, gdy mężczyzna mógł, a nawet powinien mieć długie włosy była sytuacja gdy złożył śluby nazyreatu, gdy stawał się Bożym nazyrejczykiem, podobnie jak Samson czy Jan Zanurzyciel. Samson był  nazyrejczykiem od swego urodzenia, aż do swojej śmierci. W innych przypadkach długie włosy przynosiły mężczyźnie wstyd, podobnie jak kobiecie krótkie włosy.

Liczb 6,1-21 „(1) I przemówił Jahwe do Mojżesza tymi słowy: (2) Przemów do synów izraelskich i powiedz im: Jeżeli mężczyzna lub kobieta złoży szczególny ślub, ślub nazyreatu, aby się poświęcić dla Jahwe, (3) to niech powstrzyma się od wina i napoju daktylowego. Nie będzie pił octu winnego i octu z napoju daktylowego, nie będzie pił żadnego soku z winogron i nie będzie jadł winogron ani świeżych, ani suszonych. (4) Przez cały czas swojego nazyreatu nie będzie jadł niczego, co się zbiera z winnego krzewu, począwszy od niedojrzałych winogron aż do wytłoczyn. (5) Przez cały czas jego ślubu nazyreatu brzytwa nie przejdzie po jego głowie. Dopóki nie wypełnią się dni, na które poświęcił się dla Jahwe, będzie poświęcony. Pozwoli swobodnie róść włosom na swojej głowie. (6) Przez cały czas, na jaki poświęcił się dla Jahwe, nie będzie przystępował do zmarłego. (7) Nie będzie się zanieczyszczał nawet przy swoim zmarłym ojcu, matce, bracie i siostrze swojej, gdyż na jego głowie jest znak poświęcenia się swojemu Bogu. (8) Przez cały czas swojego nazyreatu jest poświęcony dla Jahwe. (9) Jeśli jednak ktoś nagle umarł przy nim i przez to zanieczyściłby jego poświęconą głowę, to ogoli swoją głowę w dniu swego oczyszczenia. Ogoli ją siódmego dnia, (10) a dnia ósmego przyniesie do kapłana dwie synogarlice lub dwa gołąbki, do wejścia do Namiotu Zgromadzenia. (11) Kapłan złoży jedno na ofiarę za grzech, a drugie na ofiarę całopalną i dokona za niego przebłagania za to, że zgrzeszył przez zetknięcie się ze zmarłym, i tego samego dnia poświęci na nowo jego głowę, (12) on zaś poświęci się ponownie dla Jahwe na czas swojego nazyreatu i przyniesie rocznego baranka na ofiarę pokutną. Jednak poprzedni czas przepadnie, gdyż jego nazyreat został zanieczyszczony. (13) A takie jest prawo dotyczące nazyrejczyka: W dniu, gdy wypełni się czas jego nazyreatu, przyprowadzi się go do wejścia do Namiotu Zgromadzenia. (14) Złoży on w darze ofiarnym dla Jahwe jednego baranka rocznego bez skazy na ofiarę całopalną, jedną owieczkę roczną bez skazy na ofiarę za grzech, jednego barana bez skazy na ofiarę pojednania, (15) kosz przaśników z przedniej mąki, placki zaczynione oliwą, przaśne opłatki pomazane oliwą wraz z ich ofiarą z pokarmów i ofiarą z płynów. 16) Kapłan złoży to przed Jahwe i dokona za niego ofiary za grzech i ofiary całopalnej, (17) barana zaś złoży dla Jahwe jako ofiarę pojednania wraz z koszem przaśników. Dokona też kapłan za niego ofiary z pokarmów i ofiary z płynów. (18) Potem nazyrejczyk ogoli u wejścia do Namiotu Zgromadzenia swoją poświęconą głowę, weźmie włosy ze swojej poświęconej głowy i położy na ogień, który płonie pod ofiarą pojednania. (19) Następnie kapłan weźmie ugotowaną łopatkę z barana i jeden przaśny placek z kosza, i jeden przaśny opłatek i położy na dłoniach nazyrejczyka, gdy ten ogoli swoje poświęcone włosy. (20) Kapłan dokona tym obrzędu potrząsania przed Jahwe; jest to rzecz święta przeznaczona dla kapłana, wraz z mostkiem jako częścią do potrząsania i z łopatką jako darem ofiarnym podniesienia. Potem nazyrejczyk może pić wino. (21) Takie jest prawo dotyczące zarówno nazyrejczyka, który złożył ślub, jak i jego daru ofiarnego dla Jahwe zgodnie ze ślubem jego nazyreatu, niezależnie od tego, na co go poza tym stać. Zgodnie ze swoim ślubem, jaki złożył, postąpi według prawa dotyczącego jego nazyreatu.”

Sdz. 13,3-7 „(3) Kobiecie tej ukazał się posłaniec (anioł) Jahwe i rzekł do niej: Oto ty jesteś niepłodna i nie rodziłaś, ale poczniesz i porodzisz syna. (4) Tylko teraz uważaj, nie pij wina i napoju daktylowego ani nie jedz niczego nieczystego. (5) Gdyż oto poczniesz i porodzisz syna: brzytwa nie przejdzie po jego głowie, gdyż chłopiec ten od urodzenia będzie nazyrejczykiem Bożym i zacznie wybawiać Izraela z ręki Filistyńczyków. (6) I poszła ta kobieta, i powiedziała do swego męża tak: Przyszedł do mnie mąż Boży, wygląd jego był jak wygląd posłańca Bożego, niesamowity bardzo; nie zapytałam go, skąd jest, a on nie powiedział mi swego imienia, (7) tylko rzekł do mnie: Oto poczniesz i porodzisz syna; ale teraz nie pij wina ani napoju daktylowego, ani nie jedz niczego nieczystego, gdyż chłopiec ten od urodzenia aż do dnia swojej śmierci będzie nazyrejczykiem Bożym.”

Am. 2,11-12 „(11) Nadto powoływałem spośród waszych synów proroków, a spośród waszych młodzieńców nazyrejczyków. Czy nie było tak, synowie Izraela? – mówi Jahwe. (12) Lecz wy poiliście nazyrejczyków winem, a prorokom nakazywaliście: Nie prorokujcie!”

Tak więc już coś co wypływa z samej natury człowieka pokazuje nam, że długie włosy dla kobiety są jej okryciem, natomiast mężczyzna, który nie ma długich włosów nie ma takiego okrycia. Wysłannik Paweł przywołuje ten przykład, aby na jego podstawie pokazać, że tak jak w długości włosów zachodzi różnica między mężczyzną a kobietą, tak też powinna ona zachodzić w zewnętrznym nakryciu głowy podczas modlitwy lub prorokowania w zgromadzeniu i poza nim. Włosy kobiety są jej okryciem, ponieważ są dłuższe niż włosy mężczyzny. Podobnie podczas modlitwy lub prorokowania kobieta powinna mieć także zewnętrzne nakrycie głowy (chustę lub szal), które będzie „oznaką uległości ze względu na posłańców”. To porównanie nakrycia głowy z nakryciem, jakim są włosy dla kobiety potwierdza nam także to, że to nie twarz ma być zakrywana, ale góra, boki i tył głowy.

c) Czemu to nie włosy są zalecanym nakryciem głowy

Czy jednak z tego fragmentu nie wynika, że to długie włosy są dane kobiecie jako okrycie? Może więc one wystarczą jako nakrycie głowy kobiety podczas modlitwy? Może to o włosach mówi w tym zaleceniu wysłannik Paweł? Otóż wiele tłumaczeń błędnie oddaje zwrot „gdyż włosy są jej dane jako okrycie”. Oryginalny tekst mówi, że włosy nie są dane „jako okrycie”, ale „zamiast okrycia” [anti peribolaiou]. To jest duża różnica. Bo jeśli włosy są dane jako nakrycie głowy to mogłoby to sugerować, że nie potrzeba już innego nakrycia. Tekst oryginalny mówi jednak, że włosy są dane zamiast okrycia. Na ten czas więc, gdy kobieta nie jest w zgromadzeniu, gdy się nie modli lub gdy nie prorokuje publicznie i nie ma zewnętrznego nakrycia głowy, to jako jej nakrycie głowy służą jej długie włosy. One są tym naturalnym okryciem na co dzień i dlatego jeśli je kobieta zapuszcza to przynoszą jej chlubę. Na czas publicznej modlitwy lub prorokowania, powinna natomiast mieć dodatkowe nakrycie głowy, które nakryje także jej włosy.

Jeśli mimo wszystko byśmy przyjęli, że to włosy są nakryciem głowy kobiety, które jest wymagane przy modlitwie, to oznaczałoby to, że kobieta musi mieć te włosy na czas modlitwy, a później musi się ich pozbywać, by potem przy kolejnej modlitwie znów mieć na głowie długie włosy. Wysłannik Paweł nie pisze, że to nakrycie głowy ma być cały czas, ale wskazuje on, że ma być nakładane w określonych sytuacjach. Wersety 5 i 10 mogą wskazywać, że kobieta musi mieć nakrycie głowy na czas modlitwy, ale może je mieć też cały czas, więc teoretycznie mogą nim być włosy. Jednak wiersz 6 wskazuje już wyraźnie, że chodzi o wykonanie czynności, aby nakryć głowę. Wiersz 5 mówi o „nakrytej głowie”, a wiersz 6 o „nakrywaniu głowy”. Nakryciem tym więc nie mogą być włosy, bo trzeba by było je za każdym razem nakładać i zdejmować.

Także dalsza część wiersza 6 to potwierdza. Gdyby włosy miały być nakryciem głowy kobiety, które Paweł zaleca na czas modlitwy, to nie pisałoby, że kobieta, która nie nakrywa głowy (a więc nie ma włosów) to powinna się ostrzyc. Jak ma się ostrzyc, jeśli nie ma włosów? Niemożliwe. Trzeba by tu wtedy zakładać hipotezy, że nakrycie głowy kobiety to tylko i wyłącznie długie włosy, a brak nakrycia głowy to krótkie włosy i uznać, że można je zakładać na czas modlitwy i zdejmować po modlitwie. Z tekstu tego widać wyraźnie, że chodzi nie o nakrywanie włosami, ale dodatkowym nakryciem jak chusta czy szal. Włosy są naturalnym okryciem kobiety, a na czas modlitwy powinna ona nakrywać swą głowę zewnętrznym nakryciem głowy.

1 Kor. 11,6 „Bo jeśli kobieta nie nakrywa głowy, to niech się też strzyże; a jeśli hańbiącą jest rzeczą dla kobiety być ostrzyżoną albo ogoloną, to niech nakrywa głowę.”

Kolejna rzecz to tam gdzie jest powiedziane, że włosy są dane kobiecie jako okrycie czy zamiast okrycia w wersecie 15, jako słowo „okrycie” użyte jest greckie słowo „peribólaion” oznaczające – okrycie, zawój, szatę, płaszcz, zasłonę. To słowo składa się z przyimka rządzącego „peri” który ma za zadanie intensyfikację znaczenia czasem aż do deprecjacji oraz z czasownika „bolé/bállo” – oznaczającego spadanie. Słowo „peribólaion” odnosi się więc do szaty, która opada na ciele. Do niej przyrównane są włosy kobiety, które są takim okryciem opadającym aż na plecy, są jak płaszcz okrywający ciało. Włosy są więc dane kobiecie jako płaszcz, szata, odzienie, okrycie. One idą od góry głowy i schodzą, aż na plecy. To samo słowo użyte zostało w Hebr. 1,12:

Hebr. 1,10-12 „(10) Oraz: Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, i niebiosa są dziełem rąk twoich; (11) one przeminą, ale Ty zostajesz; I wszystkie jako szata zestarzeją się, (12) i jako płaszcz je zwiniesz, jako odzienie, i przemienione zostaną; ale tyś zawsze ten sam i nie skończą się lata twoje.”

Natomiast słowo mówiące o nakrywaniu głowy w wersecie 6 i 7 to „katakaluptetai” oznaczające – zakrywać, zasłaniać. Z kolei w wersecie 5 i 13 jest także to słowo z przedrostkiem „nie” – „akatakalupto” oznaczające – nie zakrywać, nie zasłaniać. Słowo „katakalupto” składa się z przyimka dotyczącego ruchu „kata” oraz czasownika „kalupto” oznaczającego – zakrywać, przykrywać. Znaczenie tego słowa, które zostało użyte w omawianym tekście 4 razy nie oznacza więc płaszcza, ale zakrywanie i przykrywanie w formie ruchu, czynności. Odnosi się więc nie do okrycia w formie ubrania, okrycia naturalnego, ale do ruchu, czynności, która ma za zadanie coś nakrywać, zasłaniać, a więc np. do nakrywania głowy chustą czy szalem, które nakrywają głowę i zasłaniają ją przed widokiem naszych oczu.

Nie można więc mylić płaszcza z chustą. Włosy są takim płaszczem, a nakrycie głowy jest taką chustą.

5. Oznaka uległości i wzgląd na posłańców (aniołów) 1 Kor. 11,10

5. Oznaka uległości i wzgląd na posłańców (aniołów) 1 Kor. 11,10

1 Kor. 11,10 „Dlatego kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na posłańców.”

a) Oznaka uległości

Nakrycie głowy jest także oznaką uległości. Jest to po pierwsze oznaka uległości żony wobec męża, a po drugie kobiety względem mężczyzny. Tak więc także kobieta która nie jest mężatką przez nakrywanie głowy wyraża uznanie porządku stworzonego przez Boga, podleganie kobiety mężczyźnie i uznawanie autorytetu i przywództwa mężczyzn (zarówno w rodzinie jak i w zgromadzeniu). Dziś niektóre zbory odrzucają ten Boży porządek i najpierw nauczają, że kobiety nie muszą nakrywać głów, a w następnej kolejności dopuszczają kobiety do służby starszego (prezbitera) i tzw. pastora. Uznanie przywództwa kobiet nie jest więc nagłym objawieniem, ale procesem który małymi krokami próbuje zdezaktualizować nauczanie Pisma Świętego. Bo jeśli nakrywanie głów odniesiemy jako dotyczące tylko chrystian z I wieku, to czemu przywództwa mężczyzn także nie odnosić do chrystian z I wieku. Słowo Boże mówi, że kobieta nie powinna nauczać doktryny. Ale może ten nakaz był skierowany tylko do Tymoteusza, który był w zborze w Efezie? Jeśli uznajemy natchnienie Słowa Bożego to nie możemy odrzucać jako nieaktualnego żadnego zalecenia Pisma skierowanego do wspólnoty mesjańskiej. Słowo Boże wyraźnie mówi, że nakrycie głowy u kobiet jest zewnętrzną oznaką uległości. To nie uległość, ale oznaka uległości jest ze względu na posłańców (aniołów). Kobieta ma być uległa mężczyźnie, a oznakę ma mieć ze względu na posłańców (aniołów).

Oryginalny tekst używa zwrotu nie „oznaka uległości”, ale „władza”. Kobieta powinna mieć na głowie władzę ze względu na posłańców (aniołów). Także więc to słowo może wskazywać, że tekst nie dotyczy tylko mężatek, bo „mieć na głowie władzę” co tłumaczymy „mieć na głowie oznakę uległości” możemy też oddać „mieć na głowie oznakę poddania”. Uległość może sugerować, że chodzi tylko o uległość żony względem męża. Natomiast słowo „władza” wskazuje, że nie chodzi tylko o odniesienie do małżeństwa, ale też do podlegania i poddania kobiety pod autorytet mężczyzn i przywództwa zborowego, które pełnią mężczyźni.

b) Wzgląd na posłańców (aniołów)

Biblia wskazuje, że kobiety nie powinny w zborze wykładać i nauczać Słowa:

1 Tym. 2,11-15 „(11) Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości; (12) nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie. (13) Bo najpierw został stworzony Adam, potem Ewa. (14) I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech; (15) lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w miłości, i w świątobliwości, i w skromności.”

Chodzi tutaj o to, że kobieta nie może nauczać w sensie systematycznego wykładu Słowa lub nauczania („didaskein” – nauczanie doktryny). Jednak nie oznacza to, że kobieta nie może w zgromadzeniu się odezwać – modlić albo prorokować. Fragment który mówi o całkowitym milczeniu – 1 Kor. 14,34-35 kobiet jest prawdopodobnie nieautentyczny, dopisany później. W różnych manuskryptach jest umiejscowiony w różnych miejscach, a w 1 Kor. 14 rozdz. nie pasuje zupełnie do kontekstu, gdzie mowa jest o darach duchowych a nagle dwa wiersze są wtrącone na zupełnie inny temat (milczenia kobiet), po czym nadal jest kontynuacja myśli o darach duchowych.

1 Kor. 14,34-35 „(34) niech niewiasty na zgromadzeniach milczą, bo nie pozwala się im mówić; lecz niech będą poddane, jak i Prawo mówi. (35) A jeśli chcą się czegoś dowiedzieć, niech pytają w domu swoich mężów, bo nie przystoi kobiecie w zborze mówić.”

Kobieta może więc modlić się i może prorokować, ale pod warunkiem, że będzie to robiła z nakrytą głową:

1 Kor. 11,5 „I każda kobieta, która się modli albo prorokuje z nie nakrytą głową, hańbi głowę swoją, bo to jest jedno i to samo, jak gdyby była ogolona.”

Niestabilność emocjonalna kobiety i cykle, które ona przechodzi powodują, że jest bardziej podatna i zależna od emocji, od sytuacji i łatwiej też może ulec zwiedzeniu podobnie jak Ewa w ogrodzie Eden. Dlatego też dla kobiety Bóg przypisał inną rolę, a przywództwo złożył w ręce mężczyzn. Ewa choć znała Słowo Boże, nakaz Boga dotyczący drzewa z którego nie wolno spożywać, to jednak uległa głosowi węża, który mówił „Czy rzeczywiście Bóg powiedział?” (Rdz. 3,6). Kobieta łatwiej ulega błyskotkom, podobnie jak Ewa uległa „czarowi” owocu z drzewa. Kobieta jest więc łatwiejszym celem do zwiedzenia, podobnie jak też łatwiej od mężczyzn nawraca się do Boga. Wąż zwiódł Ewę, która nie pytając się męża rozpoczęła z nim dyskusję o Słowie Bożym które on starał się podważyć, zasiewając w jej umyśle wątpliwość. Ewa przejęła inicjatywę, objęła przywództwo, ale też uległa zwiedzeniu i zerwała zakazany owoc. Dlatego dziś Bóg ustanowił pewną granicę dla kobiet w zgromadzeniu, aby chronić je same. Tą granicą jest to, „aby kobieta uczyła się w cichości i pełnej uległości” i nie nauczała, nie przewodziła zgromadzeniu oraz aby nakrywała głowę, gdy się modli lub prorokuje. Zaburzanie tego porządku, który ustanowił Bóg być może blokuje służbę Bożych posłańców (aniołów) wobec wierzących i udzielanie błogosławieństwa Bożego. Może też to jest powodem tego, że tam gdzie kobiety odrzucają nakrywanie głów, jako następna rzecz przychodzi odkrywanie i innych części ich ciała, oraz przejmowanie przez kobiety przywódczej roli mężczyzn.

Wysłannik Paweł dając zalecenia dotyczące modlitwy i przebiegu zgromadzeń mesjańskich pisze, że kobieta powinna mieć na głowie oznakę uległości ze względu na posłańców (aniołów). Czymś oczywistym jest więc dla niego to, że kiedy chrystianie się zgromadzają, aby chwalić Boga, to obecni są również posłańcy (aniołowie). Biblia mówi, że posłańcy (aniołowie) posłani są do pełnienia służby wobec tych, którzy mają dostąpić zbawienia:

Hebr. 1,13-14 „(13) A do którego z posłańców (aniołów) powiedział kiedy: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek stóp twoich. (14) Czy nie są oni wszyscy służebnymi tchnieniami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia?”

Posłańcy pełnią więc służbę wobec zgromadzenia, są więc także zapewne obecni podczas mesjańskich zgromadzeń.

Paweł pisząc zalecenie dotyczące nakrywania głów przez kobiety widział także rzeczywistość tchnieniową (duchową) i dlatego pisze on, że kobiety mają mieć tą oznakę uległości „ze względu na posłańców”. Obojętne czy chodzi o Bożych posłańców, którzy pełnią służbę wobec zgromadzenia i przyglądają się mesjańskim zgromadzeniom czy też chodzi o ludzkich posłańców, to Pismo wyraźnie wskazuje, co może przydać kobiecie świętości oraz Bożej ochrony i obecności, gdy jest w zgromadzeniu. Posłańcy (aniołowie) nas widzą:

1 Kor. 4,9 „Bo wydaje mi się, że Bóg nas, wysłanników oznaczył jako najpośledniejszych, jakby na śmierć skazanych, gdyż staliśmy się widowiskiem dla świata i posłańców, i ludzi.”

Posłańcy są obserwatorami porządku ustanowionego przez Boga, a także spełniają różne misje powierzone im przez Boga. Są oni obecni na zgromadzeniach i przynoszą nam odpowiedź od Boga na nasze modlitwy. Tak więc choć nie widzimy posłańców, to są oni obecni wokół nas, a szczególnie gdy zgromadza się Boży lud i zanoszone są modlitwy:

Ps. 138,1 „Dawidowy. Wysławiam cię, Jahwe, z całego serca mego, Śpiewam ci wobec bogów (posłańców).”

Dn. 9,20-23 „(20) A gdy jeszcze mówiłem, modliłem się i wyznawałem mój grzech i grzech mojego ludu izraelskiego, i zanosiłem moje błaganie przed oblicze Jahwe, mojego Boga, za świętą górę mojego Boga. (21) Gdy więc jeszcze mówiłem i modliłem się, oto nagle w czasie ofiary wieczornej przyleciał do mnie ów mąż Gabriel, którego przedtem oglądałem w widzeniu. (22) Przybył i rzekł do mnie: Danielu, oto wyszedłem, aby ci dać jasne zrozumienie. (23) Gdy zacząłeś zanosić błaganie, wyszło słowo, a ja przyszedłem, aby ci je oznajmić, bo jesteś bardzo miły; uważaj więc na słowo i zrozum widzenia!”

Dn. 10,12-14 „(12) Wtedy rzekł do mnie: Nie bój się, Danielu, gdyż od pierwszego dnia, gdy postanowiłeś zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane, a ja przyszedłem z powodu twoich słów! (13) Lecz książę posłańców królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt posłańców, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu posłańców królestwa perskiego, (14) i przyszedłem, aby ci objawić, co ma przyjść na twój lud w dniach ostatecznych, bo widzenie znów dotyczy dni przyszłych.”

Dn. 10,20-21 „(20) Wtedy on rzekł: Czy wiesz, dlaczego przyszedłem do ciebie? Lecz teraz muszę wrócić, aby walczyć z perskim księciem posłańców, a gdy wyruszę do boju, oto zjawi się grecki książę posłańców. (21) Doprawdy! Oznajmię ci, co jest napisane w księdze prawdy. I nie ma ani jednego, kto by mężnie stał po mojej stronie przeciwko nim, oprócz Michała, waszego księcia posłańców.”

Ef. 3,8-12 „(8) Mnie, najmniejszemu ze wszystkich świętych, została okazana ta łaska, abym zwiastował narodom niezgłębione bogactwo Pomazańcowe (9) i abym na światło wywiódł tajemny plan, ukryty od wieków w Bogu, który wszystko stworzył, (10) aby teraz nadziemskie władze i zwierzchności w okręgach niebieskich poznały przez zgromadzenie różnorodną mądrość Bożą, (11) według odwiecznego postanowienia, które wykonał w Pomazańcu Jeszui, Panu naszym, (12) w którym mamy swobodę i dostęp do Boga z ufnością przez wiarę w niego.”

1 P. 1,12 „Im to zostało objawione, że nie sobie samym, lecz wam usługiwali w tym, co teraz wam zostało zwiastowane przez tych, którzy w Tchnieniu Świętym zesłanym z nieba opowiadali wam radosną nowinę; a są to rzeczy, w które sami posłańcy wejrzeć pragną.”

Prosty gest – nakrycie głowy przez kobietę staje się „oznaką uległości” dla posłańców. Natomiast gdy kobieta to nakrycie odrzuca i go nie stosuje, to wtedy Boży posłańcy widzą, że Boży porządek jest zakłócony, że kobiety odrzucają autorytet mężczyzn. Następnymi rzeczami które u tych kobiet się mogą pojawić to odkrywanie swego ciała (krótkie spódnice, dekolty, odkryte ramiona), malowanie się szminkami i lakierami (sztuczne upiększanie), feminizm, przywództwo i dominacja nad mężczyznami (pasterstwo kobiet) itp.